środa, 20 sierpnia 2014

Rozdziały - Post Organizacyjny

Hej kochane robaczki :** Jeśli czytacie notki informacyjne pod rozdziałami to wiecie że już jutro wyjeżdżam. Jeśli nie wiecie to właśnie się dowiedzieliście. A więc chciałam Was poinformować kiedy będą pojawiać się rozdziały podczas mojej nieobecności :)

Rozdział 52 - 21.08.2014
Rozdział 53 - 24.08.2014
Rozdział 54 - 26.08.2014
Rozdział 55 - 28.08.2014
Rozdział 56 - 31.08.2014

Wracam dokładnie 31 sierpnia więc nie wiem czy rozdział 56 pojawi się w tym dniu ale się postaram.

To chyba na tyle z mojej strony :) Życzę wam miłego i spokojnego odpoczynku w ostatnie dni wakacji :D Buziaki :**

wtorek, 19 sierpnia 2014

Nominacja LBA - Numer 2

No i znów zostałam nominowana do LBA :D Nie wiem czemu nie zrobiłam tego w jednym poście :P Ale ja ogarnięta :D Tym razem nominowała mnie Veronica Blanco z bloga http://leonetta-moj-swiat.blogspot.com/ Przejdźmy do pytań :D

1.Jak na prawdę masz na imię?
Moje prawdziwe imię to Paula :D - Paulina jak kto woli :D

2.Ile masz lat?
Jeszcze na razie 18 :) Ale już w niedzielę (24 sierpnia) skończę 19. Staruszka ze mnie :)

3.Jakie masz hobby?

Kocham pisać :D Lubię też fotografować i słuchać muzykę. Mam nadzieję że moja miłość do pisania nigdy nie minie :)

4.Dlaczego założyłaś bloga?
Namówiła mnie do tego koleżanka. Powiedziała że muszę pisać dla ludzi a nie tylko do szuflady :D Więc tak też zrobiłam i zaczęłam pisać :D

5.Kim chcesz zostać w przyszłości?
Zawsze marzyłam aby zostać lekarzem, kosmetyczką. Kiedyś też marzyłam o tym aby zostać zawodową tancerką ale wszystko prysło jak bańka mydlana. Teraz jestem cukiernikiem :D

6.Jakiej muzyki słuchasz?
Najróżniejszej :D

7.Ulubiona piosenka z serialu?
No i wybierz tu jedną :D Ostatnio Supercreativa, Amor en el aire i Apendir a dicir adios

8.Ulubiony aktor?
Jorge Blanco, Ruggero Pasaqarelli

9.Czytasz mój blog?
Oczywiście że tak :D

10.Od kiedy piszesz?
Na blogu pisze od 3 miesięcy :)

NOMINUJĘ
1.Veronica Blanco - http://leonetta-moj-swiat.blogspot.com/
2.Kociaa K. - http://violu-i-leon.blogspot.com/
3.Agnieszka Gajos - http://nienawisc-czy-milosc-leonetta.blogspot.com/
4.xAdusiax - http://newstoryaboutleonetta.blogspot.com/
5.Miyu - http://leonetta--love.blogspot.com/
6.Rosalia Isabela Verdas - http://violetta-opowiadanie1.blogspot.com/
7.Niky Verdas - http://leonettaattenoel.blogspot.com/2014/07/rozdzia-2.html
8.Ada Verdas - http://leonetta30loveforever.blogspot.com/

MOJE PYTANIA
1.Jak masz na imię?
2.Ile masz lat?
3.Od jak dawna piszesz?
4.Co cię skłoniło do pisania?
5.Chciałabyś napisać książkę?
6.Co robisz w wolnym czasie?
7.Twoja ulubiona piosenka?
8.Czy jest coś co byś chciała zmienić w sobie?
9.Twoje największe marzenie?
10.Spójrz przed siebie. Co widzisz?
11.Czytasz mojego bloga?


Nominacja - LBA - Numer 1

Hej, hej :D Dziś przychodzę do was z zupełnie czymś innym niż rozdział :) Zostałam nominowana do LBA przez Rosalię. Kto nie czyta jej bloga to zapraszam :)

1. Jak masz naprawdę na imię?
Moje imię to Paula :D

2. Ile masz lat?
Jeszcze na razie 18 :) Ale już w niedzielę (24 sierpnia) skończę 19. Staruszka ze mnie :)

3. Jak wpadłaś na pomysł założenia bloga?

Namówiła mnie do tego koleżanka która uważała że powinnam zacząć pisać i to publikować a nie chować do szuflady.

4. Jakiej muzyki słuchasz?
Najróżniejszej :D

5. Jakie masz zainteresowania?
Kocham pisać :D Lubię też fotografować i słuchać muzykę. Mam nadzieję że moja miłość do pisania nigdy nie minie :)

6. Czy ktoś z twojej rodziny lub przyjaciół wie, że masz bloga?
Kilka osób o tym wie :D Moje dwie koleżanki, mama i siostra :)

7. Od jak dawna piszesz?
Piszę już od bardzo dawna :) Ale zazwyczaj chowałam wszystko do szuflady. A na blogu pisze od zaledwie trzech miesięcy.

8. Jakie masz pasje?
Moją pasją jest taniec :) Mam z nim bardzo wiele wspomnień. A o mojej historii z tańcem można trochę się rozpisać :) Teraz to już tylko wspomnienia i kibicowanie przyjaciółkom alenigdy o tym nie zapomnę :)

9. Kim chcesz zostać w przyszłości?
Zawsze marzyłam aby zostać lekarzem, kosmetyczką. Kiedyś też marzyłam o tym aby zostać zawodową tancerką ale wszystko prysło jak bańka mydlana. Teraz jestem cukiernikiem :D

10. Jakie są twoje najskrytsze marzenia?
Moje najskrytsze marzenia pozostawiam sobie ;) Ale mam kilka marzeń.Na przykład chcę pojechać na koncert Lodo Comello, dostać od niej autograf i mieć wspólne zdjęcie. Kolejnym moim marzeniem jest pojechanie na koncert Violetta En Vivo. Chciałabym też nauczyć się języka Hiszpańskiego i Włoskiego.

11. Czytasz mojego bloga?
Oczywiście że tak :D Chociaż nie zawsze :)


NOMINUJĘ

1.Maite Blanco - http://po-prostu-milosc-leonetty.blogspot.com/
2.Martina Blanco - http://jortini-w-mojej-historii.blogspot.com/
3.Maddy - http://vioooletta.blogspot.com/
4.Ruda :* - http://vioooletta.blogspot.com/
5.Aleks Verdas - http://vioooletta.blogspot.com/

MOJE PYTANIA
1.Jak masz na imię?
2.Ile masz lat?
3.Od jak dawna piszesz?
4.Co cię skłoniło do pisania?
5.Chciałabyś napisać książkę?
6.Co robisz w wolnym czasie?
7.Twoja ulubiona piosenka?
8.Czy jest coś co byś chciała zmienić w sobie?
9.Twoje największe marzenie?
10.Spójrz przed siebie. Co widzisz?
11.Czytasz mojego bloga?

Rozdział 52 - Winda się zacięła.

VIOLETTA
To już dzisiaj! Dzisiaj wyjeżdżamy do Londynu. Cała czwórka czyli ja, Leon, Lu i Diego. Właśnie do walizki dopakowałam ostatnie potrzebne rzeczy i drobiazgi. Zapięłam walizkę i skierowałam się do łazienki. Rozebrałam się i wrzuciłam piżamę do kosza na pranie. Weszłam pod prysznic i się umyłam. Następnie wyszłam, ubrałam się i wysuszyłam oraz wyprostowałam włosy, na koniec zrobiłam lekki makijaż. Wyszłam z łazienki i skierowałam się na dół aby zjeść śniadanie.
-Dzień dobry - Przywitałam się ze wszystkimi
-Witaj córeczko - Odezwała się mama a tata machnął ręką. Usiadłam do stołu i zjadłam śniadanie. Na koniec wypiłam herbatę.
-Odwiezie mnie ktoś na lotnisko? - Zdałam pytanie dopijając gorący napój.
-Tak ja i mama - Odezwał się tata. Po chwili cała nasza trójka wstała i ja z mamą skierowałyśmy się do przedpokoju a tata udał się do mojego pokoju po walizkę. Chwilę później wyszliśmy z domu i schowaliśmy walizkę do samochodu.

Po około 15 minutach dotarliśmy na lotnisko. Była już Lu i Diego. Brakowało jedynie Leona.
-Cześć - Powiedziałam do Lu i przywitałyśmy się całusem w policzek.
-Cześć - Odpowiedziała wesoła - Nie wiesz gdzie Leon? - Zdała pytanie lekko poddenerwowana.
-Nie nie wiem. Na bank zaraz będzie - Powiedziałam po czym poczułam czyjeś dłonie na swojej tali. Odwróciłam się i zobaczyłam Diego. Nie wiem czemu ale miałam nadzieję że to Leon.
-Cześć kochanie - Przywitał się po czym pocałował mnie w policzek
-Witaj - Powiedziałam z uśmiechem. Po chwili dotarł do nas Leon. Antonio załatwiał jakieś sprawy a moi rodzice właśnie pojechali.

Po godzinie siedzieliśmy w samolocie. Ja siedziałam z Diego a Lu z Leonem. Widziałam że ani Lu ani Leon nie są zadowoleni z tego powodu że siedzę z własnym chłopakiem. To będzie mój najlepszy wyjazd bo spędzę go z miłością mojego życia. Szkoda tylko że on o tym nie wie.

LEON
Przyjechałem na lotnisko lekko po czasie, i od razu tego pożałowałem. Violetta miziała się z tym swoim kochasiem. Nie miałem ochoty na to patrzeć ale niestety byłem na to skazany. Antonio jeszcze załatwiał jakieś sprawy na lotnisku. Po godzinie znajdowaliśmy się już w samolocie. Siedziałem z Lu. A teraz już jesteśmy w hotelu. Oczywiście nie obeszło się bez kłótni mojej i Diego. A o co nam poszło? To proste o łóżko. Nie mam na niego siły. Na szczęście dziś mamy dzień wolny a jutro jedziemy do szkoły.

Po około godzinie wracam sobie spokojnie z obiadu. Właśnie wsiadłem do windy  i nacisnąłem guzik z odpowiednim piętrem. Ktoś włożył swoją dłoń między drzwi aby się otworzyły. Tym kimś była Violetta. Posłała mi jedynie ciepły uśmiech i stanęła pod ścianą windy. Jechaliśmy całkiem spokojnie aż w pewnym momencie winda zatrzęsła i stanęła. Widziałem strach na twarzy Violetty. Podszedłem do przycisków i zacząłem przyciskać wszystkie guziki po kolei. Niestety winda dalej stała.
-Co się stało? - Zapytała przerażona Violetta
-Winda się zacięła - Powiedziałem spokojnie opierając się o ściankę windy.
-Jak to się zacięła? - Zdała pytanie jeszcze bardziej przerażona niż wcześniej.
-No normalnie, jechała i się zatrzymała - Powiedziałem rozbawiony tą sytuacją.
-Co teraz będzie? - Zadała kolejne pytanie. W jej oczach widziałem strach.
-Nic. Trochę tu posiedzimy a potem ktoś nas wyciągnie - Powiedziałem spokojnie. Usiadła po ścianką na przeciwko mnie a z jej oczu płynęły łzy.
-Nie płacz - Powiedziałem spokojnie.
-Ale ja się boje - Powiedziała zapłakana.
-Chodź tu - Powiedziałem i wskazałem aby usiadła obok mnie. Ona jednak usiadła na moich kolanach i wtuliła się w mój tors. Objąłem ją w tali i siedzieliśmy w ciszy.
-Masz telefon? - Violetta zadała pytanie - Trzeba do kogoś zadzwonić - Dodała po chwili
-Mam - Powiedziałem po czym wyciągnąłem telefon z kieszeni.
-Zadzwonisz do kogoś? - Zadała kolejne pytanie. Lekko kiwnąłem głową po czym odblokowałem telefon.
-Nie mam zasięgu - Powiedziałem patrząc na wyświetlacz.
-Trudno - Powiedziała niezbyt zadowolona po czym jeszcze bardziej się we mnie wtuliła.
-Tęskniłem za tym - Powiedziałem gładząc jej plecy.
-Leon proszę cię - Powiedziała spokojnie
-Co? - Zadałem pytanie - Mówię prawdę - Dodałem po chwili
-Nic. Też za tobą tęsknię - Powiedziała. Chwyciłem jej podbródek i przybliżyłem do jej ust swoje. Złożyłem na jej ustach namiętny pocałunek. Z początku nie oddała go ale po chwili to się zmieniło. Byłem bardzo zadowolony z tego powodu. W pewnej chwili drzwi się otworzyły. Oderwaliśmy się od siebie. Za drzwiami stał Diego...

*****
No i kończymy ten rozdział pocałunkiem Leonetty :) Mam nadzieję że Wam się podoba :) Dziś już jestem na wakacjach :D Ale rozdziały będą pojawiać się systematycznie :) Czyli kolejny pojawi się w niedzielę :) Buziaczki :***

sobota, 16 sierpnia 2014

Rozdział 51 - Wtedy nie oszukiwałem

Rozdział dedykuję Veronice Blanco <33

VIOLETTA
Dzisiaj nie mamy zajęć w szkole. Idę jedynie na próbę z Leonem. Weszłam do garderoby i pierwsze co przykuło moją uwagę to bluza Leona która leżała na fotelu. Podeszłam i wzięłam ją do ręki. Zaczęłam myśleć nad tym co się miedzy nami wydarzyło.
-Powinnam mu ją oddać - Pomyślałam po czym wpakowałam ją do torby którą zawsze zabierałam na próby tańca następnie do środka spakowałam leginsy i luźną bluzkę. Chwyciłam torbę i skierowałam się na dół. Nie było już nikogo. Tylko Olga krzątała się po kuchni. Chwyciłam jedynie butelkę wody którą wrzuciłam do torby i wyszłam z domu kierując się do Studio. Po kilku minutach byłam już na miejscu. Weszłam do sali Gregorio i poczekałam chwilę na Leona. Po kilku minutach wyczekiwań zjawił się w sali.
-Przepraszam za spóźnienie - Wbiegł do sali zdyszany - Długo czekasz? - Zadał pytanie
-Spokojnie - Powiedziałam rozbawiona - Ledwo kilka minut - Odpowiedziałam
-Zaczynajmy okej? - Zadał pytanie. Kiwnęłam lekko głową i stanęłam obok niego przed wielkim lustrem i zaczęliśmy ćwiczyć. Po kilku godzinach próby  odetchnęliśmy i postanowiliśmy skończyć już na dziś.
-A właśnie moja mama i Lucia zapraszają cię dziś do nas - Powiedział z uśmiechem
-Nie wiem czy powinnam - Odpowiedziałam szybko.
-Przestań. Przecież idziesz do mojej mamy i Luci nie do mnie - Powiedział z uśmiechem. Odwzajemniłam uśmiech i chwyciłam swoją torbę.
-Idziemy? - Zadałam pytanie po chwili. On lekko kiwną głową i ruszyliśmy do jego domu. Szliśmy śmiejąc  się i rozmawiając. Po kilku minutach dotarliśmy do domu chłopaka i weszliśmy do środka. Skierowaliśmy się do pokoju bruneta aby tam zostawić rzeczy. Przypomniałam sobie o bluzie chłopaka którą mam w torbie. Postawiłam torbę na łóżku.
-Mam coś co należy do ciebie - Powiedziałam rozpinając torbę
-Co? - Zapytał zdziwiony chłopak
-To - Powiedziałam podając mu bluzę. Chciałam oddać mu to co należało do niego.
-Nie chcę jej - Powiedział spokojnie spoglądając w moje oczy
-To co mam z nią zrobić? - Zadałam pytanie zaskoczona
-Nie wiem - Powiedział obojętnie - Zrób z nią co chcesz wyrzuć, spal, zakop jest twoja - Odpowiedział spokojnie. Popatrzyłam na niego zdziwiona i schowałam bluzę z powrotem do torby po czym spojrzałam na chłopaka. Zatonęłam w jego zielonych oczach. Stalibyśmy tak dłużej ale do pokoju przybiegła Lucia.
-Viola! -Krzyknęła mała
-Cześć skarbie - Przywitałam się z małą po czym pocałowałam ją w policzek.
-Pobawimy się trochę? - Zdała pytanie.
-No jasne chodź - Powiedziałam po czym wyszłyśmy z pokoju Leona i skierowałyśmy się do królestwa Luci i zaczęłyśmy się bawić.

                                                  LEON 
Po wyjściu Violetty i Luci z pokoju położyłem się na łóżku i zacząłem myśleć. Te nasze wszystkie rozmowy i obietnice. Było tak pięknie. Mieliśmy być razem a teraz ona mnie nie kocha. Postanowiłem pójść do pokoju Luci.
-Fajnie razem wyglądacie - Powiedziałem z uśmiechem stając w drzwiach
-Kiedyś to już słyszałam - Powiedziała obojętnie spoglądając na mnie. Po sekundzie znów bawiła się z Lucią.
-Chciałbym kiedyś mieć z tobą dzieci i mam nadzieję że to marzenie się spełni - Powiedziałem spokojnie i przykucnąłem przy Vilu.
-To też słyszałam - Powiedziała z uśmiechem na twarzy. W tedy sobie przypomniałem kiedy to było. Byłem wtedy z Lucią u Violi. Było cudownie.
-Skoro pamiętasz tak dużo to pewnie pamiętasz jak mówiłem że widzę w tobie swoją przyszłość? - Zdałem pytanie
-Tak - Powiedziała niepewnie z przerażoną miną.
-Wtedy nie oszukiwałem - Powiedziałem spokojnie - Nadal widzę w tobie swoją przyszłość - Powiedziałem i posłałem jej ciepły uśmiech. Viola lekko się uśmiechnęła i przymknęła oczy na to wspomnienie.
-Viola bawis sie ze mną? - Zadała pytanie Lucia
-Jeszcze chwilkę Lucia - Powiedziałem i z powrotem mój wzrok skierowałem na Violę.
-A pamiętasz jak mówiłem że jesteś trzecią dziewczyną jaka wchodzi do mojego pokoju? - Violetta skinęła głową.
-Nadal nią pozostajesz. Nikt po tobie tam nie wchodził - Powiedziałem z uśmiechem a Violetta się uśmiechnęła i spuściła głowę w dół.
-Pamiętasz jak wyznawałem ci miłość? - Zadałem pytanie. Popatrzyła w moje oczy z uśmiechem po czym kiwnęła głową
-Nigdy tak się nie bałem. Jesteś wyjątkowa - Powiedziałem spokojnie po czym pocałowałem ją w policzek.
-Kocham cię i nigdy nie przestanę mimo to że ty mnie nie kochasz - Szepnąłem na jej ucho i wyszedłem z pokoju.

VIOLETTA
-Kocham cię i nigdy nie przestanę mimo to że ty mnie nie kochasz - Szepnął mi na ucho i wyszedł z pokoju. Po tych wspomnieniach w moich oczach pojawiły się łzy które chwile później spływały po moich policzkach.
-Viola nie płac - Powiedziała malutka Lucia. Spojrzałam na nią i wytarłam łzy.
-Przepraszam Lucia ale muszę już iść - Powiedziałam i wstała a później skierowałam się w lewą stronę. Weszłam do pokoju bruneta i chwyciłam swoją torbę.
-Idziesz już? - Zadał pytanie zdziwiony
-Tak - Powiedziałam ze łzami w oczach
-To przeze mnie - Powiedział zdenerwowany - Przepraszam ale powiedziałem jedynie prawdę - Powiedział już spokojniej.
-Rozumiem - Powiedziałam spokojnie po czym wyszłam z pokoju chłopaka i ruszyłam do domu. Cały czas myślałam o tym co mówił mi Leon. Te wszystkie wspomnienia.
-Brakuje mi tego jak mówił do mnie kochanie, jak mnie całował i przytulał - Pomyślałam - Brakuje mi jego silnych ramion - Nadal rozmyślałam. nawet nie wiem kiedy dotarłam do domu. Weszłam do środka po czym skierowałam się do pokoju. Wzięłam prysznic a później ubrałam piżamę. Wlazłam do łóżka i wzięłam laptopa. Przeglądałam strony. Po chwili odstawiłam laptopa a sam położyłam się spać.

********
No i są takie malutkie wspomnienia Leonetty. Kochani chcę was poinformować że w czwartek wyjeżdżam i nie będzie mnie do końca sierpnia więc nie wiem jak będzie z dodawaniem rozdziałów :(Rozdziały mam napisane więc postaram się je w miarę możliwości dodawać. Jeśli złapię neta to bez problemu :) W takim razie pozdrawiam :D

czwartek, 14 sierpnia 2014

Rozdział 50 - Zostaw Leona w świętym spokoju dobrze ci radzę

Dedykacja dla Tinity :** Dziękuję że jesteś <3 Życzę miłej i spokojnej podróży i udanych wakacji :D

LEON
Budzik który stał na szafce uporczywie dzwonił. Trąciłem go dłonią i urządzenie się wyłączyło. Podniosłem się do pozycji siedzącej i przetarłem oczy.
-Nie kocham cię już - Te słowa przypomniały mi się jako pierwsze ze wczorajszego dnia. Chyba też powinienem się w końcu odkochać. Wstałem z łóżka i skierowałem się do łazienki. Rozebrałem się i wszedłem pod prysznic. Umyłem się dokładnie a następnie wyszedłem z pod prysznica i owinąłem się ręcznikiem. Wysuszyłem włosy po czym ułożyłem je na żelu. Wytarłem ciało i ubrałem się we wcześniej przygotowane ubrania. Wyszedłem z łazienki i włożyłem buty po czym skierowałem się na dół. Zobaczyłem że przy stole siedzi już prawie cała rodzinka. Brakowało mamy i mnie.
-Dzień dobry - Przywitałem się i zająłem swoje miejsce przy stole.
-Czes Leon - Powiedziała moja młodsza siostra
-Hej mała - Powiedziałem i w tym czasie chwyciłem kromkę chleba.
-Przyjdzie dziś do nas Viola? - Zadała pytanie. I co mam jej powiedzieć?
-Nie wiem. Jak chcesz to musisz sama się jej zapytać - Powiedziałem obojętnie i zjadłem kanapkę. Lucia nie była zadowolona z mojej odpowiedzi. Nalałem sobie soku który po chwili znajdował się już w moim brzuchu. Podziękowałem i chwytając kask wyszedłem z domu. Wsiadłem na motor i ruszyłem do Studio. Najpierw szkoła później trening. Taki jest mój dzisiejszy plan. Już po kilku minutach byłem pod szkołą. Zdjąłem kask z głowy i ruszyłem do środka. Po drodze minąłem Lu i Violettę a później Fede. Nie miałem ochoty z nikim gadać więc tylko ich wyminąłem i wszedłem do środka. Poszedłem do swojej szafki i zostawiłem tam kask i wziąłem nuty. Ruszyłem do głównej sali. Za chwilę ma przyjść Pablo i reszta uczniów. Pomyślałem że póki ich nie mato mogę sobie poćwiczyć. Usiadłem przy pisaninie, rozłożyłem nuty i zacząłem grać.

VIOLETTA
Dzisiaj Leon zachowuje się strasznie dziwnie. Rozumiem że wyminął mnie bez słowa. Ale nie przywitał się ani z Lu, Fede też wyminął bez słowa. Dziwne to jest jakieś. Pewnie chodzi mu o moje wczorajsze słowa.
-Cześć kotku - Usłyszałam głos obok siebie. Podniosłam wzrok i zobaczyłam Diego. Uśmiechnęłam się lekko a on musnął mój policzek
-Hej - Odpowiedziałam i spojrzałam na Lu. No tak czego ja się spodziewałam. Nie podoba jej się to że jestem z Diego.
-Idziemy do środka? - Zadałam pytanie - Zaraz przyjdzie Pablo - Dodałam po chwili. Lu lekko kiwnęła głową. Diego chwycił moją dłoń i ruszyliśmy do szkoły. Wchodząc do środka usłyszałam śliczną melodie graną na pianinie. Podniosłam wzrok i spojrzałam na wprost. Siedział tam Leon. Po chwili skończył grać i zebrał nuty. Wstał i usiadł na krześle przed sceną. Weszliśmy do środka i również zajęliśmy miejsca na krzesłach. Czekaliśmy aż zjawi się Pablo. Nie musieliśmy długo czekać.
-Witajcie dzieciaki - Powiedział wchodząc do sali. Usiadł na scenie.
-Chciałem Wam pogratulować wczorajszego występu było idealnie. - Chwalił nas nauczyciel. W tym czasie do sali  wszedł Gregorio.
-Dziękujemy Pablo - Odezwała się Lu. Wszyscy przytaknęli i się uśmiechnęli. Pablo również posłał nam ciepły uśmiech.
-Teraz kolejna sprawa - Powiedział i spojrzał na Gregorio.
-Szkoła z Londynu podobna do naszej zaprasza 4 uczniów aby zobaczyli jak funkcjonuje u nich taka szkoła. - Powiedział i wszyscy zaczęli się uśmiechać. - Wy również przygotujecie jakiś układ który tam przedstawicie i coś zaśpiewacie - Dokończył.
-Fajnie - Powiedział Diego - Wiadomo już kto jedzie? - Zadał pytanie po chwili
-Tak - Odpowiedział Pablo - Wraz z Gregorio zadecydowaliśmy że pojadą dwie pary - Dodał po chwili.
-Pierwszą parę tworzyć będą Violetta i Leon a drugą Ludmiła i Diego. Par nie można zmieniać a układ ma być w parach w jakich was przydzieliłem - Powiedział stanowczo Gregorio. Świetnie jestem w parze z Leonem. Będzie ciężko ale jakoś dam radę. Gregorio wyszedł z sali a Pablo rozdał nam zgody na wyjazd aby podpisali je rodzice.
-Kochanie mam nadzieję że się nie gniewasz za to że jestem z Leonem - Odezwałam się do Diego wtulając się w niego
-No co ty - Powiedział i się uśmiechnął. Widziałam jak Leon stoi i podpiera ścianę przez kilka minut patrząc w naszą stronę. Po chwili ruszył w naszą.
-Violetta możesz na chwilkę - Zapytał dość zły
-No mogę - Powiedziałam obojętnie. Wygramoliłam się z objęć Diego i odeszłam kawałek dalej.
-Kiedy zaczynamy próby? - Zdał pytanie zły. Albo smutny. Nie wiem dokładnie
-Obojętnie. Kiedy ci pasuje - Powiedziałam obojętnie przyglądając się swoim paznokciom
-Bądź dzisiaj o 16 w sali Gregorio - Powiedział obojętnie i odszedł.
-Świetnie - Szepnęłam i wróciłam do Diego i reszty. Porozmawialiśmy jeszcze chwilkę i korzystając z tego że nie mamy dziś lekcji ruszyłam do domu. Dałam rodzicom zgodę do podpisania a później poszłam na górę. Spakowałam strój na próbę z Leonem i wyszłam z domu. Poszłam przejść się jeszcze po parku a później ruszyłam do Studio. Po drodze spotkałam Pablo więc od razu przekazałam mu zgodę. W sumie to myślałam że tata powie coś w stylu "Nigdzie nie pojedziesz młoda damo" ale on zgodził się bez problemu. Weszłam do sali Gregorio i zobaczyłam że Leon siedzi już na biurku nauczyciela.


LEON
Czekam na Violettę już kilka minut a jej nie ma. Mam nadzieję że nic się nie stało.
-Przepraszam długo czekasz? - Zdała pytanie wchodząc do sali
-Nie, kilka minut - Odpowiedziałem zgodnie z prawd. Odłożyłem gitarę na bok i stanąłem na środku sali przed lustrem. Czekałem aż Viola do mnie podejdzie. Pokazałem jej kawałek który wymyśliłem i zaczęliśmy ćwiczyć. Po chwili Violetta pokazała mi co wymyśliła i złączyliśmy to w jedną całość. Ćwiczyliśmy już ze dwie godziny i obydwoje byliśmy wykończeni.
-Nie Leon to nie tak - Powiedziała rozbawiona Violetta
-A jak? - Zapytałem zdziwiony z miną bezbronnego małego chłopca
-Może dajmy już sobie dziś spokój co? - Zdała pytanie i położyła się na podłodze.
-Może - Powiedziałem i położyłem się obok niej.
-Chcesz wody? - Zadałem pytanie kiedy chwilkę odetchnąłem.
-Poproszę - Odpowiedziała z uśmiechem. Podniosłem się i wyszedłem z sali kierując się po wodę. Po kilku minutach wracałem już z powrotem a w sali Gregorio usłyszałem czyjąś rozmowę.
-Zostaw Leona w świętym spokoju dobrze ci radzę - Usłyszałem głos Lary. Postanowiłem chwilę podsłuchać.
-Przecież nic munie robię - Odpowiedziała Violetta i zaczęła się podnosić z podłogi.
-Wiedzę jak na niego patrzysz - Odpowiedziała wściekła Lara
-Jak? - Zadała pytanie wściekła Vilu
-Jakbyś go kochała - Odpowiedziała zła Lara
-Przestań - Powiedziałem wchodząc do pomieszczenia
-O kochanie jesteś - Powiedziała milutko Lara i chciała dać mi buziaka w policzek ale ja się uchyliłem.
-Po co przyszłaś? - Zdałem pytanie zły i podałem butelkę wody dla Vilu. Ona lekko się uśmiechnęła
-Zabrać cię na tor - Powiedziała pewna siebie i chwyciła mnie za rękę
-Tylko że ja mem jaszcze próbę z Vilu a później idę do domu - Powiedziałem - Dziś nie ma mnie na torze - Dodałem po chwili. Lara się obraziła a my z Violettą zaczęliśmy się śmiać. Posiedzieliśmy jeszcze chwilkę a później zaczęliśmy zbierać się do domu. Odprowadziłem Vilu do domu i wróciłem do siebie.

                                                                      ******
                      Tak więc mamy już rozdział 50 :) Bardzo się cieszę że dotrwaliśmy
                            do tak dużej liczby rozdziałów razem :D Chcę podziękować
                                     wszystkim którzy mnie wspierają swoimi ciepłymi
                                                     słowami :) Dziękuję jeszcze raz :)

wtorek, 12 sierpnia 2014

Rozdział 49 - Nie zrobiłam tego dla ciebie

LEON
Dzisiaj jest przedstawienie i przyjeżdża sponsor. Powiedziałem dla Lary że będę na tym spotkaniu więc będę. Siedzę na torze już drugą godzinę a sponsora nadal nie ma. Jak tak dalej pójdzie będę musiał zadzwonić do Fede i powiedzieć że mnie nie będzie. Przynajmniej siedząc tutaj mam okazję pomyśleć. O wczorajszym pocałunku z Vilu. Jak ją całowałem to czułem się zupełnie inaczej niż z Larą. I o wczorajszej kolacji. Mogłem jej powiedzieć że ją kocham przynajmniej wiedziałaby o tym. Ale przecież to ja z nią zerwałem, to ja jej nie uwierzyłem. Głupi byłem.
-Kocham cię - Pomyślałem i kolejny raz rozejrzałem się po torze. Sponsora nadal nie było widać a ja nie miałem już czasu aby jechać na przedstawienie. Postanowiłem to odwołać. Może Studio, muzyka, przyjaciele i Viola nie są dla mnie. Chwyciłem telefon i przez chwilę zastanowiłem się do kogo zadzwonić.
-Stary gdzie jesteś? - Usłyszałem głos po drugiej stronie słuchawki.
-Tak, cześć Fede - Zacząłem spokojnie
-No cześć - Odpowiedział szybko - Gdzie jesteś? - Po chwili zadał pytanie.
-Na torze - Powiedziałem spokojnie
-Jak na torze? - Zdał pytanie
-Normalnie - Odpowiedziałem. - Czekam na sponsora - Dodałem po chwili ciszy
-Przecież za godzinę musisz być tutaj - Powiedział zdenerwowany Fede
-Nie będzie mnie - Powiedziałem szybko lekko zdenerwowany. Nie wiem czy robię dobrze rezygnując ze Studia, z przyjaciół z... Violi.
-Jak cię nie będzie Leon - Zaczął panikować Fede
-Rezygnuję ze Studio. Przepraszam stary - Powiedziałem i się rozłączyłem. Nie wiem czy zrobiłem do końca dobrze. Po rozłączeniu się odszukałem Larę i zobaczyłem że prowadzi sponsora. W końcu!! Czemu nie było go pół godziny temu? No cóż już teraz nic nie zmienię.
-Cześć Leon. Przepraszam za spóźnienie, wszędzie korki - Powiedział sponsor który wyciągnął dłoń w moim kierunku.
-Witam - Odpowiedziałem - Nic się nie stało - Dodałem po chwili. Porozmawialiśmy jeszcze chwilkę i ruszyliśmy w stronę toru. Chwyciłem kask po czym telefon dałem swojej dziewczynie. Nałożyłem kask na głowę i ruszyłem na tor myśląc o Vilu.

VIOLETTA
-Ale Leon zrezygnował rozumiecie to? - Usłyszałam przejęty głos Fede który właśnie  wchodził z chłopakami do garderoby. Spojrzałam zdziwionym wzrokiem na dziewczyny. One pokręciły lekko głowami a ja ruszyłam w stronę Fede.
-Możesz mi powiedzieć o czym mówisz? - Zdałam pytanie. Byłam dość zdziwiona. No bo z czego Leon mógł zrezygnować?
--Leon zrezygnował ze Studio - Powiedział niepewnie. - Powiedział że sponsor się spóźnia, że nie da rady dojechać na czas i że odchodzi. - Powiedział na jednym wdechu  po czym spojrzał na dziewczyny stojące za mną.
-Ale rezygnuje czy potrzebuje więcej czasu? - Zadałam pytanie a w głowie miałam już plan.
-Chyba chodzi o czas - Odpowiedział Fede. Chwyciłam swój telefon który leżał na stoliku i odeszłam kawałek od reszty. Wybrałam numer do Leona i czekałam na jakąkolwiek odpowiedź.
-Halo, Violetta tu Lara - Usłyszałam głos po drugiej stronie słuchawki
-Lara - Powiedziałam zdziwiona - Masz gdzieś tam obok Leona? - Zadałam pytanie
-Nie jest na torze -Odpowiedziała spokojnie a zarazem jakby obojętnie - Ale on już powiedział chłopakom że rezygnuje - Dodała zwycięsko
-Powiedz że opóźniamy koncert aby zdążył - Powiedziałam spokojnie - Niech zrobi swoje i tu przyjeżdża - Dodałam lekko zdenerwowana
-Ale... - Zaczynała coś mówić. Wiem że nie chce się zgodzić. No ale niech przyjedzie przynajmniej dziś a później już sobie odchodzi skoro musi.
-Niech sam zadecyduje - Powiedziałam smutna - Proszę... - Dodałam ze łzami w oczach.
-Dobra - Powiedziała obojętnie po czym się rozłączyła.
Kilka minut później przygotowania trwały w najlepsze. Przebieraliśmy się, czesaliśmy i malowaliśmy. Grupami siadaliśmy i ćwiczyliśmy słowa piosenek. Wiem że za chwilkę będę musiała zacząć działać aby tylko Leon zdążył. Wiem że dla niego byłabym w stanie zrobić wszystko.

KILKA GODZIN PÓŹNIEJ
Właśnie przebieramy się w swoje ubrania. Jesteśmy już po koncercie. Daliśmy z siebie wszystko. Zresztą jak zwykle. Leon zdążył na koncert z czego bardzo się ciesze.
-Chciałem ci podziękować że to dla mnie zrobiłaś - Usłyszałam za swoimi plecami głos Leona.
-Nie zrobiłam tego dla ciebie - Powiedziałam obojętnie odwracając się przodem do bruneta
-Zrobiłam to dla nas wszystkich - Dodałam po chwili. Leon patrzył głęboko w moje oczy. Staliśmy tak kilka minut ale w końcu postanowiłam to przerwać.
-Nie kocham cię już i nie zrobiłam czegoś takiego dla ciebie - Powiedziałam obojętnym tonem choć nie powinnam tak mówić. Skłamałam. A w jego oczach widziałam ból.
-Ale... - Zaczął mówić spokojnie
-Leon kochanie - Usłyszeliśmy głos Lary. Wywróciłam teatralnie oczami i wymijając zakochanych szłam przed siebie.
-Rozumiem nie kochasz mnie - Powiedział kiedy już odchodziłam.
-Gratulacje, byłeś świetny - Usłyszałam za swoimi plecami. Ruszyłam przed siebie szukając Diego. Później Diego odprowadził mnie do domu. Po ciężkim dniu postanowiłam się umyć i pójść spać tak też zrobiłam.

                                                               *****************
                                           Dzisiaj taki jakiś nijaki. Nie podoba mi się :/
                                                  Kolejny w czwartek :D Całuski :***

Obserwatorzy

Polecamy

Dodaj Swojego bloga do spisów